Ładowanie


Cytat dnia:  Rób to co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować.    

DANE
Gimnazjum w Witnicy
ul. Plac Wolności 7
66-460 Witnica

tel. 095 7515220

gim.witnica@wp.pl

BIULETYN

Dla_przyszłego_pierwszaka

PROGRAMY
(ocenianie, klasyfikacja)

ocenianie klasyfikacja_semestralna klasyfikacja_sem_nowa


INFORMACJE
+ Kadra
+ Kalendarz
+ Koła zainteresowań
+ O nas
+ Plan lekcji
+ Podręczniki
+ Procedury postępowania
+ Program wychowawczy
+ Projekt edukacyjny
+ Rada Rodziców
+ Regulamin Szkoły
+ Samorząd Uczniowski
+ Spotkania z Rodzicami
+ Statut szkoły
+ System Oceniania
+ Uczniowie

WYDARZENIA
+ Akademie
+ Akcje charytatywne
+ Biblioteka
+ Blok humanistyczny
+ Blok mat.-przyrodniczy
+ Egzamin gimnazjalny
+ Kampania Trzeźwości
+ LOP
+ Projekty
+ Sport
 -  Wycieczki
+ Z życia szkoły

GAZETKA
"Witnicki gimnazjalista" w formie elektronicznej
 
gazetka.gif

Licznik

   odwiedzający

   odwiedzających online


Wycieczki - wrażenia

Sudengland und London uber Calais - czyli jak gimnazjaliści z Witnicy podbijali Londyn…

Wycieczka do Anglii.

W niedzielne popołudnie, 15 listopada 2009 roku grupa 20 uczniów witnickiego gimnazjum, wraz z opiekunami- Panią wicedyrektor, Emilią Wojtczak – Burzmińska oraz nauczycielem języka niemieckiego, Panem Bartłomiejem Góreckim, wyruszyła na długo oczekiwaną wycieczkę do Anglii.

Spod szkoły udaliśmy się do Seelow, gdzie dołączyli do nas uczniowie i nauczyciele zaprzyjaźnionej szkoły partnerskiej (około40 osób).Dodać należy, że tego typu projekt przeprowadzono już po raz drugi, a jego organizację pilotował (z polskiej strony) Pan wicedyrektor, Andrzej Dudek.

Długą drogę umilało nam obserwowanie krajobrazów Niemiec, Belgii i Francji.

Wreszcie dotarliśmy do angielskiego miasta Hastings, niezwykle ważnego miejscaw dziejach. To tu miała miejsce, w 1066r. bitwa między księciem Normandii, Wilhelmem, a anglosaksońskim królem Haroldem II. Najeźdźca pokonał władcę, a jego rządy dały podwaliny późniejszej potędze Anglii.W Hastings zwiedziliśmy teżpodziemne miasto XIX-wiecznych szmuglerów przemycających alkohol, mogliśmy zagrać w edukacyjne gry, przybliżające nam historię zwiedzanych miejsc.

Koleją atrakcję stanowiły niezwykle urokliwe, zupełnie odmienne od naszych widoki znad Morza Północnego, które uwieczniliśmy na fotografiach.

Już za chwilę zwiedzaliśmy ruiny zamku króla Anglii-Edwarda II, a także obejrzeliśmy film prezentujący historię tej fortecy

Niezwykle wyczerpani trudami podróży dotarliśmy do Bexhill, miasteczka, którego mieszkańcy udzielili nam gościny i przyjęli pod swe dachy. Najpierw jednak poznaliśmy panią Carinę - naszą angielską przewodniczkę odpowiedzialną za zakwaterowanie. Wyposażeni w niezbędną wiedzę mogliśmy rozjechać się do „ swoich” domów.

Większość angielskich rodzin przyjęła nas ciepło, niektórzy zapraszali na telewizję, pokazywali rodzinne pamiątki, zdjęcia. My, chcąc się odwdzięczyć, pamiętaliśmy o wręczeniu upominków przywiezionych z Polski.

Największe atrakcje czekały na nas we wtorek, kiedy to zwiedziliśmy stolicę Wielkiej Brytanii- Londyn. Zaczęliśmy od „przekroczenia” południka 0, który został oznaczony na ścianie dawnego Królewskiego Obserwatorium Astronomicznego (zbudowanego w 1675r. przez króla Karola II). Budowla została wpisanaprzez UNESCO na listę światowego dziedzictwa kulturalnego.

Podczas autokarowego spaceru po mieście mogliśmy obejrzeć główne atrakcje turystyczne Londynu-Big Bena, Pałac Backhingam, bazylikę św. Pawła, London Bridge.

Nie wiadomo kiedy dotarliśmy do London Tower, budowli obronnej i pałacowej monarchów Anglii z 1078 roku. Było tu kiedyś więzienie, w którym przetrzymywano Henryka IV,Thomasa Morea,królową Annę Boldyn i wielu innych wielkich tego świata. Dzisiaj przechowuje się tam zbroje, broń, klejnoty i insygnia koronacyjne. Widzieliśmy na przykład największy na świecie brylant Cullinan I umieszczony w berle królewskim.

Kolejnych wrażeń dostarczyła nam wizytau Madame Tussand- słynnym muzeum figur woskowych. Ten wielki gmach dzieli się na tematyczne sale - np.: sportu, sław, strachu, filmu, piratów. Jedynymi Polakami uwiecznionymi w muzeum(chodzi oczywiście o woskowe figury) są Jan Paweł II i Lech Wałęsa.

Wszyscy z euforią przyjęliśmy informację, że następnym punktem programu jest czas wolny na Baker Street, ulicy rozsławionej przez detektywa z nieodłączną fajeczką- Sherlocka Holmesa.

Zakupy i obowiązkowe fotki były ucztą dla ciała, teraz nadszedł czasna coś dla ducha-musical w Victoria Apollo Theatre, w słynnej dzielnicy West End.

Niezwykłe, zapierające dech w piersiach dekoracje i efekty specjalne (fruwające postacie, laserowe kraty, zapadające się podłogi) oraz wspaniały śpiew wykonawców zrobiły na nas ogromne wrażenie i będzie to jedno z najmilszych wspomnień z Anglii. Niestraszne było nam nawet to, żedo domów wróciliśmy około drugiej w nocy.

Następny dzień miał upłynąć pod znakiem spaceru po klifie- urwistym, wysokim i pięknym brzegu morza w Brighton, ale silny wiatr pokrzyżował nam plany. Wolny czas wykorzystaliśmy na zwiedzanie miasta i … zakupy.

Czwartek był już ostatnim dniem naszej wycieczki. Ostatnie chwile w Anglii spędziliśmy ponownie w Hastings, gdzie mogliśmy jeszcze raz spojrzeć na historyczne miejsca i malowniczy krajobraz. Wieczorem opuściliśmy nadmorskie miasteczko, ale nie był to jeszcze koniec atrakcji, ponieważ tym razem Kanał La Manche pokonaliśmy drogą morską, przeprawiając się promem(jadąc do Anglii, pokonaliśmy tę trasę tunelem kolejowym pod kanałem). English Chanel zwany jest także Kanałem Śmierci ze względu na dużą liczbę wypadków, ale i tak wielu z nas postanowiło zobaczyć , jak wygląda prom od zewnątrz. Niestety bardzo silny wiatr szybko zmusił ich do powrotu.

Do Witnicy przybyliśmy w samo południe w piątek. Niektórzy mieli jeszcze siłę, by zajrzeć do szkoły, ale większość natychmiast udała się do domów, by solidnie odpocząć.

Wycieczka wzbogaciła nas w wiele doświadczeń i wrażeń. Były chwile strachu (zwolennicy samotnych spacerów po londyńskim metrze wiedzą, co mam na myśli), ale wszyscy jesteśmy zadowoleni z brytyjskiej przygody, ja bardzo chciałabym pojechać tam jeszcze raz, bo naprawdę Anglia jest niezwykle atrakcyjna turystycznie.

Wszyscy uczestnicy wyprawy bardzo serdecznie dziękują wspaniałym opiekunom-Pani dyr. E. Wojtczak – Burzmińskiej

i Panu B. Góreckiemu za cierpliwość i troskę, jednocześnie przepraszamy za chwile rozprężenia, które być może się nam zdarzyły.

 

Agata Rebeczko



30 listopada 2006 pod opieką pani Kurowskiej, pani Poniedziałek i pana Góreckiego grupa młodzieży z klas: 1e, 1b, 2g i 2budała się do Gorzowa na „Słowiankę”, by mile spędzić czas na tamtejszym lodowisku.

Mimo lodowatej scenerii, atmosfera była iście gorąca, bo już po czwartym „kółeczku”, co niektórzy chętnie pozbywali się wierzchniej części garderoby.

I byłoby całkiem pięknie, gdyby lód nie był taki... śliski. Nowicjuszom udało się zaliczyć kilka niegroźnych upadków. Niektórzy tak zatracili się w tej odjazdowej dyscyplinie sportu, że wyglądali na kompletnie oderwanych od rzeczywistości (czytaj: podłoża), ale bez takich „odlotów” nie można mówić o przyjemności JAZDY na łyżwach.

Tak więc, po około dwóch godzinach, bez większych kontuzji, powróciliśmy do twardego stąpania po ziemi, w pełni zadowoleni z tak mile nabitych siniaków.

Dziękujemy mamie uczennic klas 1e i 2b, pani Wojdyle, za udostępnienie karnetu na „Słowiankę”, dzięki któremu skorzystaliśmy z tańszych biletów.

J.P.

foto.gifZdjęcia z wycieczek w dziale GALERIA!


Data utworzenia: 03/03/2007 @ 19:35
Ostatnie zmiany: 06/01/2010 @ 19:10
Kategoria : Wycieczki


podglšd wydruku podglšd wydruku     Wersja do druku Wersja do druku


Panel

 Number of members 27 members


Użytkownicy online

( nikt )

Szukaj





Sonda
Co najchętniej robisz w czasie wolnym?
 
Trenuję ulubione dyscypliny sportowe, ćwiczę
Czytam książki, czasopisma
Oglądam telewizję
Słucham muzyki
Odrabiam lekcje, uczę się
Gram w gry komputerowe
Serfuję w sieci
Wyniki

Kalendarz


Akcje
Stowarzyszenie "Przyjazna Szkoła"



www.edukator.org.pl
spd.gif
mammarze.jpg
grosz.gif

pajacyk

^ Góra ^

  (c) Witnica 2006-2009, JP

Strona załadowana w 0.01 sekundę